Bardzo lubię te momenty, kiedy w ręce wpada mi kolejna wartościowa książka idealna dla dzieci w wieku mniej więcej 1-3 lat. Wartościowa dzięki swej prostocie. Książka, która poza wyrażeniami dźwiękonaśladowczymi ma także czytelną fabułę. Książka, której nie muszę upraszczać, czy zmieniać czytając ją dziecku, ponieważ jest dla niego zrozumiała.

Chodzi o nowość Wydawnictwa Mamania, czyli książkę Jano i Wito. W trawie autorstwa mamy i logopedy w jednym, czyli Wioli Wołoszyn.

Książka wydrukowana jest na grubej tekturze, zatem powinna wytrzymać atak dziecięcych rąk oraz wszelkie próby zjedzenia 🙂 Ilustracje, dzięki temu, że zajmują mniej więcej połowę rozkładówki są przejrzyste, naprawdę miłe dla oka.

Co do samej treści – książka opowiada o braciach, którzy znaleźli tajemniczy kamień. Kamień w książce ma chropowatą strukturę, wyróżnia się nieco spośród innych ilustracji. Po jego dotknięciu chłopcy zmniejszają się. Biegną przez wysoką trawę poszukując tego samego kamienia, aby znów go dotknąć i urosnąć. Na swojej drodze spotykają różne zwierzęta.

Najlepszymi recenzentami tego typu książek są zawsze same dzieci, więc dzień po wyjęciu książki ze skrzynki powędrowała w dziecięce ręce. I została w nich przez dłuższą chwilę, co uważam za spory sukces.

Jest prosta, ale nie pozbawiona sensu. Słowa w niej zawarte są znane dziecku. Wyrażenia dźwiękonaśladowcze zachęcają do ich spontanicznego powtarzania lub samodzielnego wypowiadania. Chęć odnalezienia przez dziecko kamienia sprawia, że z ciekawością przewraca kolejne strony (licząc, że ukrył się może tutaj).

Podstawą utrzymania uwagi dziecka choćby przez chwilę jest zawsze zainteresowanie. Zatem zagadka, czy tajemnica, która wzbudza ciekawość sprawdza się idealnie.

Dodajmy do tego trochę naszych aktorskich umiejętności 🙂 i wspólne chwile z lekturą mogą okazać się naprawdę przyjemne dla nas i dla dziecka!

 

One Response

  1. Wiola Wołoszyn
    | Reply

    Dziękuję. <3

Leave a Reply

7 + eight =